Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2017

Czy warto zobaczyć "13 POWODÓW"?

Obraz
Od pierwszego odcinka serialu „13 powodów” obiecywałam sobie, że napiszę o nim na blogu. Wiedziałam jednak, że prócz produkcji telewizyjnej, istnieje książka – właściwie pierwowzór całej historii. Nie chciałam recenzować tego co obejrzałam bez zapoznania się z treścią literackiego bestselleru Jay’a Asher’a. Czas mijał, pisanie się odwlekło....
Ale oto jestem. Świeżo po lekturze. Pełna przemyśleń, które chcę przelać tutaj. Słucham soundtrack’u z serialu (klik!) – dobry sposób na wczucie się w klimat.

Zacznijmy może od małego uprzedzenia – będą spojlery! Ten jeden raz nie potrafiłabym pisać bez nich. Większość targających mną emocji dotyczy ostatnich odcinków serialu/stron książki. Jeżeli to Ci nie straszne – czytaj dalej.


SŁOWEM WSTĘPU…
Prawdopodobnie, jeżeli wciąż to czytasz, znasz już historię i wiesz czego dotyczy. W ramach powtórzenia – Hannah Baker popełnia samobójstwo, a jej znajomy Clay dostaje 13 kaset magnetofonowych, na których dziewczyna opowiada o powodach odebrania sobie ży…

Plany na wakacje 2017!

Obraz
Dziś rozpoczyna się pierwszy pełny tydzień wakacji – w końcu! Po bardzo intensywnej nauce i wzmożonej pracy w tym roku (udało mi się zdobyć stypendium naukowe, więc… na szczęście się opłaciło!) oczekiwałam nadejścia lata jak nigdy wcześniej. W końcu mogę odetchnąć z ulgą i zająć się tym, o czym marzyłam od dawna.
Czym dokładnie? O tym będzie dzisiejszy tekst – serdecznie zapraszam do przeczytania.


PO PIERWSZE – NADROBIĆ SERIALE, FILMY, KSIĄŻKI!

Teoretycznie, nawet w bardzo zajęte dni, staram się znaleźć przynajmniej 15-20 minut na książkę dziennie, a w weekendy zazwyczaj coś oglądam. Przy planowaniu dnia z góry zakładam czas na drobne przyjemności, żeby nie „zajechać się” i nie paść z przepracowania. Jednak mimo to zawsze pozostają mi jakieś zaległości – coś, co chciałabym przeczytać, ale wciąż czeka w kolejce.
Wakacje są idealną okazją, żeby to nadrobić! Z książek mam w planie „Nawałnicę mieczy: Stal i Śnieg” oraz „Nawałnicę mieczy: Krew i Złoto” Geogre’a R. R. Martina. Poza tym przec…

Ulubieniec poranka - ZDROWE ŚNIADANIE

Obraz
Odkąd dodałam na blogu kategorie (pasek u góry), jestem bardziej sprecyzowana co do treści, jakie chciałabym poruszyć na moim blogu. Mimo to kategoria „zdrowie” świeci pustkami. Aż do dzisiaj! Bo w końcu postanowiłam pokazać wam, jak ważne jest zdrowie w moim życiu. Ogólnie rzecz biorąc cały ten styl życia „fit” zakorzenił się u mnie, gdy postanowiłam schudnąć w styczniu 2016 roku, więc już kawał czasu temu. Od tego momentu było z moim odżywianiem różnie – lepiej oraz gorzej. Jeżeli chcecie dowiedzieć się jak wyglądał mój system żywienia kiedyś, a jak teraz, napiszcie koniecznie w komentarzu, a postaram się coś takiego napisać.

Jedna rzecz zawsze pozostawała niezmienna. Zdrowe śniadanie. Z tego powodu dzisiaj opowiem głównie o nim.
MAŁE, ŚNIADANIOWE „STORY TIME”
Przed odchudzaniem nie byłam osobą „śniadaniową”. Nie lubiłam poranków, a pierwszy posiłek jadłam dopiero w szkole – zwykle była to pszenna bułka z margaryną i żółtym serem, czasem od biedy pojawił się tam plaster pomidora. Gdy…

Moje pierwsze wrażenia z Wrocławia!

Obraz
Wrocław jest jednym z tych miast Polski, które chciałabym poznać bardzo dokładnie. Póki co zdarzyło mi się odwiedzić go dwa razy – raz przejazdem, bo miałam tam przesiadkę na pociąg (wakacje w Górach Stołowych). Drugi raz byłam tam w ostatnią środę, 14 czerwca. Co zobaczyłam, czy mi się podobało? Zaraz opowiem.

Tylko nadmienię jeszcze, że ten tekst będzie trochę inny. Chciałabym (chociaż ten jeden raz) nie przesadzić z ilością tekstu, bardziej postawić na fotorelację. Po przeczytaniu – dajcie znać w komentarzu co o tym sądzicie!


Czemu tak w ogóle wybrałam się do Wrocławia? Powód jest banalny – wycieczka klasowa. Jestem za nią wdzięczna, bo może gdyby nie to, czekałabym na odwiedzenie tego miasta kolejne miesiące… lub lata. Z mojej miejscowości (50 km na zachód od Warszawy) do Wrocławia jedzie się samochodem około 3 godziny. Jako że nie planowaliśmy noclegu, chcieliśmy wyruszyć jak najwcześniej, żeby więcej zobaczyć. Z tego powodu już o 4:30 byłam na nogach... O 5:40 autobus wyruszył.


Droga do SAMOAKCEPTACJI

Obraz
,, Mam grube uda. Proporcjonalnie za duże w stosunku do całego ciała. Zawsze tak miałam.”
,, Jestem wysoka – ZA wysoka. Wiele osób mówiło mi, że nie powinnam nosić obcasów. Nie mogę znieść mojego wzrostu. Chciałabym urodzić się niska.” ,, Chciałabym mieć mniejsze stopy. Proste palce u rąk, a nie długie i krzywe.” ,, Nie pasuje mi mój nos.” ,, Czuję wstyd z powodu rozstępów na całym ciele.” ,,Nie lubię siebie.” ,, Czuję wstyd gdy patrzę na siebie” ,, Mam siebie dość” ,,Chciałabym wyglądać inaczej… być kimś innym”

JAK STAĆ SIĘ ATRAKCYJNIEJSZYM? Samo napisanie tych kilku zdań było dla mnie ciężkie. Nie wyobrażam sobie jak mogłam powtarzać to sobie w myślach, każdego dnia, za każdym razem gdy stanęłam przed lustrem… lub nawet częściej. Tak czułam się jeszcze niedawno. Ale wiecie co? Zmęczyłam się nienawiścią do siebie. I postanowiłam z tym skończyć. Nic się w moim wyglądzie nie zmieniło – oczywiście chodzi mi o drastyczne zmiany, bo naturalne jest, że każdy z nas zmienia się odrobinę z dnia na dzie…

Maj był... czasem rozmyślań

Obraz
Maj nie był dokładnie taki, jakiego chciałam. Doskwiera mi uczucie, że w tym miesiącu nie zrobiłam nic. A przynajmniej niewiele rzeczy, którymi mogłabym się przed kimkolwiek pochwalić.


Czas przeleciał mi między palcami, chaotycznie i szybko. Zdajecie sobie sprawę, że to już poło 2017 roku? Przed chwilą był nowy rok, a za chwilę wakacje, znowu wrzesień, Zaduszki i Wigilia… Czy tylko mnie ta prędkość przeraża?

Zatrzymam więc maj jeszcze na moment. I z miłą chęcią przypomnę sobie samej (a także opowiem wam) co się działo.

Zacznijmy od moich urodzin. Mama jak zwykle przygotowała najpyszniejszy tort świata, a wieczorem poszłam do kina z moim chłopakiem na „Piękną i Bestię” i zjedliśmy kolację w McDonaldzie. „Dziewiętnastka” nie jest powodem do dużego świętowania – zwłaszcza, że nigdy nie organizowałam urodzin. Szczególnie mi to nie przeszkadza. Pod wpływem osiągnięcia kolejnego „poziomu” życia, naszła mnie refleksja i powstał całkiem fajny tekst. 19-latka  - jeśli nie czytaliście, to warto na…