Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2017

Przeczytane #3 - sporo polskich pisarzy!

Obraz
Ostatnie tego typu podsumowanie pojawiło się dwa miesiące temu (tutaj). Nie sądzę, żebym czytała dużo – kiedyś było tego znacznie więcej! Ale przez ten czas udało mi się uzbierać na swojej liście „przeczytane” kilka kolejnych pozycji. Postaram się opisywać je naprawdę krótko!


Ugly Love – Colleen Hoover – przeczytana 31 marca 2017

Znam panią Hoover już jakiś czas – Miałam szansę przeczytać „Hopeless” i „Maybe Someday”, w którym bezsprzecznie się zakochałam! Z wielką przyjemnością sięgnęłam po kolejną książkę autorki. „Ugly Love”, tak jak pozostałe wymienione pozycje, to romans. Pielęgniarka Tate wprowadza się do brata, gdzie w dość nietypowych okolicznościach poznaje przystojnego pilota Milesa Archera. Młodzi zaczynają się spotykać, jednak chłopak posiada mroczną przeszłość, która nie pozwala na spełnianie się nowej, szczęśliwej „przyszłości” tej dwójki.

Myślę, że taki schemat znany jest z wielu powieści romantycznych. Myślę też, że nie jest to książka przełomowa, która wywróci wasze życi…

Jak spełniać małe marzenia?

Obraz
Od niejednej osoby słyszałam, że jestem ogromną marzycielką. Że jestem bardzo ambitna. Były chłopak mówił nawet często o „naiwności”, bynajmniej nie pochlebne określenie.



Prawda jest taka, że uwielbiam wielkie plany. Dobrze obrazuje to tekst o miejscach, do których koniecznie chciałabym się wybrać. I może to naiwne, może życie zweryfikuje to czego pragnę? Może nic nie wypali, a ja wtedy po prostu się załamię?

Może póki co jestem „za młoda, żeby rozumieć”, że się nie da (to również strasznie często słyszę, zwykle od osób w wieku 30+)?
Słyszę to, ale i tak najzwyczajniej w świecie odsuwam negatywne myśli od siebie, na tyle na ile mogę. Wolę wierzyć w duże rzeczy i działać ukierunkowana na nie. O tym mogę napisać osobny tekst, bo dzisiaj… natchnęło mnie na coś innego.

Na małe marzenia.

Coś, co jest dostępne praktycznie od ręki. Na co nie trzeba długo czekać. 

A mimo to jest równie zaniedbywane jak te WIELKIE, NIEOSIĄGALNE PLANY.

Dlaczego? Mam wrażenie, że ludziom po prostu one umykają. Człowiek…

5 państw które chciałabym odwiedzić!

Obraz
Nie mam na koncie zbyt wielu podróży. Właściwie, można by powiedzieć, że podróżuję mało. W takim wypadku… Skąd kategoria „Podróże” na moim blogu? Po co, na co?


Otóż chciałabym to zmienić - ten ciągły, nieprzerywany nawet krótkimi wyjazdami, bezruch. Fakt, że jest tyle miejsc na świecie, których nie widziałam, sprawia że codziennie myślę i pragnę wycieczki gdzieś daleko... Brakuje mi trochę odwagi. Większych funduszy. I pewnego kroku. Ale jest już kategoria na blogu. A to do czegoś zobowiązuje, nie?



Żeby nie było w niej póki co tak pusto, chciałabym się z wami podzielić moją listą 5 krajów, które od dawna marzę zobaczyć! Ktoś mógłby stwierdzić, że powinnam początkowo celować bliżej, taniej, łatwiej. Może w obrębach własnego kraju? Najwyżej Europy.

Obawiam się jednak, że mnie nie zadowalają półśrodki. Posiadam duże marzenia. Dzięki nim mam motywację, żeby się nie zatrzymywać. Także… oto lista krajów, które chciałabym koniecznie odwiedzić!

1.Japonia

Od dawna uwielbiam kulturę japońską: animac…

Czy technikum to dobry wybór?

Obraz
Doskonale pamiętam jak to było, kiedy to ja musiałam dokonać wyboru dalszej drogi nauczania. O gimnazjum nie decydowałam w ogóle – wszystkie dzieci z okolicy szły do jedynego w gminie. Dopiero wybór szkoły średniej okazał się niesamowicie trudny. W końcu… od tego zależy cała Twoja przyszłość!



I żeby was z góry uspokoić – tak nie jest. Więc odetchnijcie z ulgą, a więcej o tym napiszę za chwilę.

Zacznę od tego, że sama wybrałam technikum hotelarskie. Może nie byłoby to takie dziwne, gdyby nie to, że odkąd pamiętam, byłam nastawiona na pójście do liceum. Co się zmieniło? Przede wszystkim się zakochałam. Ślepo zauroczyłam, a mój obecnie ex-chłopak wręcz prosił, żebym zapisała się do jego szkoły. Miłość się skończyła już pod koniec pierwszej klasy, a ja mimo wielu przeciwności – przede wszystkim jego obecności w tym samym budynku – zostałam. 

Na plus wybranej przeze mnie szkoły jest dojazd autobusem bezpośrednio z przystanku koło mojego domu – do innych placówek musiałabym najpierw dojeżdżać …

19-latka

Obraz
Gdy byłam małą dziewczynką, zawsze w zabawach udawałam, że mam 17 lat. W końcu w tym wieku będę taka dorosła, najlepsze lata mojego życia, wolność, swoboda, zabawa…


Dzisiaj mam 19 urodziny.


17 rok mojego życia wcale nie był najlepszym. I zdecydowanie nie tym „dorosłym”. Ale jestem za niego wdzięczna – tak jak za każdy rok, każdy miesiąc i dzień mojego dziewiętnastoletniego życia.

Ten tekst może będzie kłębkiem luźnych przemyśleń i niczym konkretnym. Wybaczcie, jeśli Wam się nie spodoba.

Dzisiaj, w dniu urodzin, myślę przede wszystkim o tym, za co jestem wdzięczna w życiu. A jest tego sporo. Kochająca rodzina, cudowny chłopak, rozwijanie się w rzeczach, które sprawiają mi radość, wspaniałe książki i filmy, które było dane mi poznać, piękne wspomnienia, miejsca i zdarzenia, których mogłam doświadczyć… Piszę to bardzo ogólnikowo, bo jednak konkrety zostawiam dla siebie.

I tak naprawdę… mimo ogromnych ilości problemów, przeciwności losu i smutnych dni, dzisiaj czuję się szczęśliwym człowiekiem…