Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2017

ZŁE SPOSOBY NAUKI, których... uczymy się w szkole!

Lubię się uczyć. Nie ze względu na oceny czy rodziców. Robię to dla siebie. Uważam po prostu, że otaczający mnie świat jest ciekawy.
Ale wiecie co? Gdybym swoją naukę opierała tylko na tym, jak funkcjonuje współczesne polskie szkolnictwo… prawdopodobnie nie wiedziałabym połowy z tego, co wiem teraz.
Jeśli w ogóle bym cokolwiek zapamiętała.

Nie zrozumcie mnie źle – nie chce zrzucać winy na nauczycieli, bo nawet Ci najlepsi nie przekazują podstawowej wiedzy, bez której nie da rady nauczyć się niczego.
Ta tajemna wiedza to: Jak się uczyć?

Bo uwierzcie mi – sposób nauki może zmienić wszystko.
Im bliżej matury tym bardziej współczuję ludziom, którzy muszą się z nią zmierzyć bez prawidłowych metod. Zamiast tego robią wszystko to, czego nauczyło ich szkolne życie… A to są naprawdę najgorsze opcje z możliwych.
Po pierwsze: zakuj – zdaj – zapomnij
Jeśli przez wszystkie lata nauki polegaliście na tej metodzie, to prawdopodobnie spokojnie zdawaliście na trójkach, może nawet i wyższych ocenach… Ale…

Najlepsze filmy na święta Bożego Narodzenia!

Święta to magiczny czas, który co roku chcemy przeżywać w odpowiedni sposób. Nie obchodzą nas byle jakie ozdoby i byle jakie prezenty – wszystko ma być dopięte na ostatni guzik i tworzyć atmosferę, którą czuliśmy w dzieciństwie, a za którą teraz bardzo tęsknimy.
Nie czuję, że jest już 7 grudnia. Absolutnie! Mam wrażenie, że do świąt jeszcze daleko. Rzeczywistość jest inna – wigilia zbliża się wielkimi krokami.

Dzisiaj chciałabym przedstawić wam kilka filmów, które są moimi ulubieńcami w oczekiwaniu na święta. Idealnie wprowadzają w bożonarodzeniowy klimat, niektóre są zabawne, inne wzruszają do łez. Może któreś z wymienionych poniżej spodobają się także wam!
„Kevin sam w domu” oraz „Kevin sam w Nowym Jorku”
Tego chłopca chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Większość osób pytanych o to, jaki film kojarzy im się ze świętami, na pierwszym miejscu podaje Kevina. Niektórych to irytuje – co roku ten sam film, w kółko i w kółko, aż zrobi się niedobrze. Osobiście jestem innego podejścia – Kev…

Co robić zimą?

Drugi tekst na temat planowania. Podejrzewam, że to po prostu grudniowa aura. Koniec roku zawsze wywołuje we mnie chęć organizacji. Dzisiaj bardziej na luzie – co będę robiła tej zimy? Czego Wy możecie spróbować? Kilka propozycji i inspiracji! Nie chcę przedłużać – zapraszam do czytania!

Palić dużo świeczek!

Oj tak, kto z nas tego nie lubi. Uwielbiam zwłaszcza te zimowe zapachy – cynamon, mandarynka, wanilia, czekolada… Do tego ulubiona książka, kubek pysznej kawy i idealny wieczór gotowy!

Wypić prawdziwą gorącą czekoladę!
Z dobrej kawiarni, słuchając w tle świątecznych utworów. Co roku tego chcę i co roku coś staje naprzeciwko. Może tym razem się uda ;)

Kupić ozdoby do pokoju!
Może to dziwne, ale nie mam swoich własnych świątecznych ozdób. Choinka w salonie, lampki nad drzwiami wejściowymi… i to tyle. Fajnie by było pracować przy świetle kolorowych lampek. Przydałaby się też choinka – chociażby taka mini, na biurko. Chcę poczuć bożonarodzeniowy klimat jak najmocniej w tym roku. Można te…

7DNI - Nowy członek rodziny!

W zasadzie to nie był tydzień pełen wrażeń. Szkoła – dom. Klasyka gatunku. W zasadzie to nadchodzące dni będą jeszcze gorsze, bo sprawdziany dzień po dniu, a w szkole spędzam czas od 8 do 16…. I gdzie ja znajdę czas na moje osobiste plany – spotkanie z chłopakiem, napisanie zaplanowanego tekstu na blogu czy trening?
Zwłaszcza, że tak naprawdę to wszystko nieważne. Wszystko odchodzi na dalszy plan.
Bo mam pieska.

Ten słodki psiak to Koda. Imię otrzymał po miśku z bajki „Mój brat niedźwiedź”, bo kolorem sierści przypomina niedźwiadka. Aktualnie leży mi koło nogi, śpi i (w końcu!) pozwala coś napisać.
Jego pora snu to jedyny moment, gdy mogę się czymś zająć. W innym przypadku… pochłania całość mojej uwagi. Poczułam głód o 8 rano – śniadanie zjadłam około 10. Bywa i tak.
Nigdy nie miałam pieska w domu. Więc pozwólcie mi się pocieszyć i pomartwić. Tak – martwić, bo jednak zwierzę to spora odpowiedzialność, na którą w tym momencie nie miałam czasu. I gdyby to ode mnie zależało – wzięłabym do…

Postanowienia Noworoczne - co zrobić w grudniu, żeby się spełniły?

Do Nowego Roku został ledwo miesiąc. 30 dni może wydawać się długim okresem czasu, ale tak nie jest. Obudzicie się w Sylwestra z pytaniem „Już?” i wrażeniem, że dopiero co wczoraj był koniec listopada.

Nie tylko Wam tak czas umyka. Sama pod koniec każdego miesiąca jestem zszokowana jak to wszystko szybko zleciało. Pęd życia jest ogromny, a im jestem starsza – tym jest gorzej. Nie o tym jednak miałam dzisiaj pisać.

Postanowienia noworoczne to zjawisko, do którego ludzie mają bardzo skrajne podejścia. Dla jednych jest to coś idiotycznego i irytującego. Wielkie natężenie ludzi na siłowni w styczniu – co z tego, skoro większość z nich odpadnie w lutym? Tego podejścia nie popieram. Oczywiście uważam, że pozytywne zmiany w swoim życiu można wprowadzać niezależnie od pory roku. Ale jednak ten pierwszy stycznia to taki „kopniak” – niektórzy go czasem potrzebują. I nawet jeśli 90% osób zrezygnuje, to w końcu zawsze zostanie te 10%. Zazwyczaj ja sama znajduję się w tej dziesiątce, a noworoczny …

7DNI - Stypendium, matura i High School Musical

W zasadzie to znowu 14 dni zamiast siedmiu. W minionym tygodniu nie miałam za bardzo o czym pisać. Wolałam się nie zmuszać, za to w tym podsumowaniu będę musiała uważać. Wrażeń jest sporo, ale nie jestem pewna, czy macie wystarczająco uwagi, by dobrnąć do końca.
Ogólnie i tak was podziwiam. Nie uważam, żeby czytanie o moim życiu było aż tak ciekawe. A jednak tu jesteście.

Poprzedni tydzień w skrócie – sporo nauki. Kilka sprawdzianów, które nauczyciele koniecznie chcieli wcisnąć przed próbnymi maturami. Zaczęły się też próby poloneza – studniówka już w lutym. Odkładam decydowanie o sukience, paznokciach, fryzurze i tego typu pierdołach na bliżej nieokreślone PÓŹNIEJ… jak wszystkie stresujące rzeczy.
W tym tygodniu zaczęło się od rozdania dyplomów Stypendium Prezesa Rady Ministrów. Całkiem spoczko, takie (spore) kieszonkowe przed świętami się przyda.

Od wtorku natomiast zaczęły się próbne matury i... to wokół nich wszystko się kręciło. Z polskiego poszło nieźle, z angielskiego zrobiłam …