Przejdź do głównej zawartości

Posty

7DNI - Przegrałam życie...

A konkretnie – przegrałam ten tydzień. Nie dosłownie, granie w gry już mnie tak nie bawi. „Przegrałam” w kontekście porażki.
Totalnej katastrofy.
Długo zastanawiałam się, czy w ogóle o tym pisać. W końcu chciałabym zarażać ludzi tylko pozytywną energią. Co Wam da, gdy napiszę o lenistwie? O całkowitym zniechęceniu? I o wstydzie z tego wynikającym? Jednak po zrozumieniu pewnych rzeczy i wyciągnięciu z nich wniosków, postawiłam wam opowiedzieć co się działo.
A działo się niewiele. Praktycznie nic, bo w pewnym momencie po prostu zrezygnowałam z działania.

Znacie takie dni, kiedy jesteście od rana tak naładowani energią, że możecie góry przenosić? Kiedy nawet uciekający autobus nie jest w stanie zepsuć wam humoru, a na liście „to do” skreślacie jedną pozycję za drugą? Uwielbiam takie dni, prawdopodobnie jak każdy. Wrażenie, że wszystko się uda, że każda przeszkoda jest do pokonania, a świat stoi przede mną otworem.
W przypadku tego tygodnia spotkało mnie całkowite przeciwieństwo. Możliwe, …
Najnowsze posty

7DNI - Początek roku szkolnego i poranna joga!

Witam w nowej serii! Kompletnie brakło mi na nią pomysłu – zwykłe „podsumowanie tygodnia” lub „tygodnik” jakoś mi nie leżały. Padło na 7DNI – początkowo miało być 7DAYS, ale obawiałam się mylenia moich tekstów ze słynnymi rogalikami ;) Tekst miał pojawić się wczoraj, więc przepraszam was za chwilę obsuwy. Tyle słowem wstępu. Przejdźmy do konkretów.
Ten tydzień otworzyło rozpoczęcie roku szkolnego – początek klasy maturalnej, której dosyć się obawiam. Boję się natłoku zajęć i tego, że nie będę miała czasu na bloga. Więcej o tym pisałam tutaj. Póki co pisać mi się udaje – jest to już trzeci tekst w przeciągu tygodnia, więc czasu jak widać mi nie brakuje. Oby tak dalej.
Rozpoczęcie roku szkolnego – czyli w moim wypadku przyjedź na półgodzinny apel do szkoły, a potem czekaj godzinę na autobus. Klasyk. Zmieniono nam wychowawcę, czwarty rok z rzędu, co również nie ułatwia spokojnego wejścia w nowy rok szkolny. No i odpowiednie ułożenie planu, które trwa tydzień, a Ty tak naprawdę nie wiesz,…

Imigrantka, którą musisz poznać - Dalila [konkurs!]

Imigracja jest w XXI wieku dosyć gorącym tematem. Wzbudza wiele kontrowersji, kojarzona jest zdecydowanie negatywnie. Duża ilość osób wciąż łączy (nie do końca słusznie) temat terroryzmu w Europie z przybyłymi do niej imigrantami. Posądza się ich również o kradzieże, gwałty, życie na koszt prawdziwych obywateli danego kraju.
A co, gdybyś poznał opowieść z drugiej strony?

Irene Dalila Mwathi to młoda kobieta z Kenii. W swym ojczystym kraju doświadczyła wielkiego okrucieństwa. Jej rodzina została zamordowana przez gang, a gdy trafiła pod opiekę wuja, ten traktował ją jak niewolnicę, znęcając się nad nią zarówno psychicznie jak i fizycznie.
Gdy na horyzoncie pojawia się szansa ucieczki do Wielkiej Brytanii, Dalila decyduje się na nią bez chwili wahania. Jednak Londyn okazuje się nie być tak przyjaznym miejscem, jak się spodziewała Nie lubię ujawniać wielu szczegółów w recenzji książki. Podzielę się jednak z wami moją osobistą opinią. „Dalila” to powieść, którą w dzisiejszych czasach zdec…

Czy warto uprawiać jogę? Tygodniowe wyzwanie!

W ostatnich latach dużo większą uwagę zaczęto zwracać na styl życia w kontekście zdrowia, zarówno fizycznego jak i psychicznego. Instagram przelewa się zdrowymi propozycjami potraw oraz zdjęciami z siłowni. Na blogach zaczęto poruszać temat "slow life", a także minimalizmu. Na YouTube pojawił się temat chorób psychicznych jako przełamanie tabu i zachęcenie do wizyty u psychologa bez strachu, jeśli jest tak potrzeba.

Wszystkie te tematy uważnie śledzę. Promocja powyższych wartości jest naprawdę na plus! Zdrowe życie w każdym aspekcie powinno być dla ludzi jedną z najważniejszych rzeczy.
Podczas mojego zagłębiania się w tematykę fitnessu i slow life, zauważyłam coraz częściej przebijającą się nazwę aktywności fizycznej, którą część z nas zna tylko ze słyszenia: joga.



Tak naprawdę... też praktycznie nic o tym nie wiem. Wikipedia mówi coś takiego:
Joga – jeden z sześciu systemów filozofii indyjskiej, zajmujący się związkami pomiędzy ciałem i umysłem. Poprzez odpowiedni trening cia…

Sierpnień był... po prostu cudowny.

Zacznę od końca – to ostatnie tego typu miesięczne podsumowanie. Przynajmniej na razie – nie wiem co mi do głowy strzeli za rok czy dwa. Może do tego wrócę. Póki co jednak stwierdziłam, że ta forma sprawozdania z życia jest za bardzo rozciągnięta w czasie. Niektóre rzeczy mi umykają. Inne po prostu nie zmieszczą się w tekście.

Ostatnio zapowiedziałam, że pojawią się zmiany – między innymi podsumowania tygodniowe, a nie miesięczne. Tak więc zakończę sierpień jeszcze w starej formie, żeby z klasą móc wejść w nowy miesiąc z nowymi zasadami.
Pierwsze dni to czysta słodycz, dosłownie i w przenośni. Wybraliśmy się z chłopakiem nad morze – polski Bałtyk jeszcze nigdy nie wydawał mi się tak cudowny. Pogoda trafiła nam się praktycznie idealna. Z pokojem też nam się udało, bo mimo że pojechaliśmy bez zarezerwowanego noclegu, nie spędziliśmy ani jednej nocy „pod gwiazdami”. Spory sukces :D
Nie napisałam żadnego tekstu znad morza, bo tak naprawdę nie jestem pewna, co mogłabym wam zaoferować. Wak…

Farbowanie + jak wygląda codzienna pielęgnacja moich włosów?

Przyznaję, że dbanie o włosy nie jest moją mocną stroną. Nigdy ich specjalnie nie lubiłam. Są cienkie, a naturalnie mają taki-nie-wiadomo-jaki „mysi” kolor, co zresztą ostatnio było coraz bardziej widoczne na zdjęciach. Odrosty były coraz dłuższe, a ja nic z tym nie robiłam.

Ale odrost nie był powodem mojego „niechlujstwa”, a w pełni przemyślanym działaniem. Po ostatnim rozjaśnianiu i farbowaniu włosy bardzo się osłabiły, zaczęły kruszyć i wypadać jeszcze częściej niż zazwyczaj. Bałam się, że kolejne szybkie farbowanie zostawi mnie… łysą.
Plan był prosty – poczekać, aż się odbudują i najwyżej wrócić do naturalnego koloru. W tym czasie odżywiać i nawilżać.

Fryzjerka poleciła mi odżywkę regenerującą z olejkiem arganowym od Mil Mil. Efekt był… niesamowity. Ogólnie produkty na bazie olejku arganowego prawie zawsze zdają egzamin – w tym wypadku moje włosy szybko się zregenerowały, stały bardziej miękkie i dużo łatwiejsze w rozczesywaniu. Odżywkę podlinkuję wam TUTAJ, jest duża pojemnościo…

Nadchodzą zmiany...

Nadchodzą zmiany.

A ja strasznie boję się zmian.


Raczej nie jestem w tym osamotniona – z doświadczenia wiem, że zmiany w życiu przerażają każdego. U mnie póki co zamęt będzie niewielki. Większy szykuje się po maturach… oj, wtedy będzie się działo. W tym wypadku jednak mały obrót w sprawach organizacji czasu i planowania spowodowany będzie nadejściem września… szkoły… klasy maturalnej.

Już mam dreszcze.
Tak naprawdę chodzi tylko o to, że szkoła zabierze dziennie 8 godzin z mojego życia rano (wtedy kiedy najlepiej mi się pisze..), a po szkole przydałoby się czegoś uczyć do nadchodzącej matury. Jestem także osobą aktywną – lubię sobie poćwiczyć w domu lub wyjść pobiegać – a w trakcie wzmożonej pracy mózgu, odpoczynek fizyczny będzie mi bardzo potrzebny. Próbuję także sobie dorobić do kieszonkowego pracując jako copywriter na textbookers.com. No i hej – mam życie prywatne! Cudownego chłopaka, któremu poświęcam praktycznie cały czas w weekendy i nie mam zamiaru przestać.
Tak sobie wypisywałam …